Dlaczego jestem z moim mężem?

Dlaczego jestem z moim mężem choć czasem na niego narzekam? On jest nie do podrobienia – jak enigma. Kiedy już wydaje mi się, że wiem o nim wszystko, że znam jego instrukcję obsługi, nagle całe szyfrowanie się zmienia. Poznałam go w kilku wymiarach. Poniżej różne oblicza JEDNEGO mężczyzny 🙂

 

Mój mąż to konserwatysta

 

Taak…Mój mąż to konserwatysta. Nie raz mi wygasza, że gotowanie to nie jego bajka, bo z domu rodzinnego tego fachu nie jest nauczony. Bo przecież gotują kobiety. Mama tak zawsze robiła.
Pranie? Jako doradca jest wspaniały. Kiedy tylko usłyszy, że w łazience się szamoczę, kolory rozdzielam – jest. Doradzi, wskaże które spodnie trzeba wcześniej zaprać bo się nogawka mocno zabrudziła. Ba… pokaże nawet, że nowe mydełko odplamiające kupił, bo już się poprzednie kończy. Niech no tylko sięgnę pamięcią kiedy sam z siebie za pranie idealnesam się zabrał. Hmm…
Podejrzał pewnego ranka, że moja mama a teściowa jego kanapki mężowi do pracy robi. Kochana teściowa. Wspaniała. Córce tę ideę przekazać powinna. Bo przecież moje kanapki smakują najlepiej. Połechcze nawet moje ego dzwoniąc z pracy o 11, jakie to właśnie pyszności zajada. Koleżankom żonę zachwala. No wspaniały człowiek. Dla takiego, to aż się wcześniej wstać chce aby mu to pudełeczko z obiadkiem i kanapusie przygotować. [Do czasu oczywiście. Dla sprostowania, ten czas już minął]

 

Z drugiej strony jest za równouprawnieniem

 

Pamiętam jak dziecko nasze roku jeszcze nie miało. Gdyby tylko natura cycką pełną mleka go obdarzyła, wstawałby i 8 razy w nocy aby nakarmić, utulić dzidziusia. Chciałby bardzo – nieraz mi o tym wspominał. Tylko ta natura taka niesprawiedliwa.
Do pracy to obydwoje małżonkowie chodzić powinni. Jak to tak,  nie pozwolić żonie kariery robić? Pieniędzy na swoje drobne wydatki nie pozwolić zarabiać? Nie, to nie mój mąż. Niech idzie, niech się kobieta spełnia. Taki jest dla mnie wyrozumiały.
Pani to potrafi i tak zupełnie samodzielnie metamorfozę naszego kibelka przeprowadziłam. Coś tam wspominałam, że mi ręce od pędzla drętwieją bo drugą godzinę z rzędu wałkuję. I wsparcie dostałam. Słowne oczywiście. „Pani to potrafi” z jego ust się wydobyło i czarujący uśmiech oczywiście.

 

Jest też trzecie oblicze

 

Sobota rano. 1/3 rodziny na nogach. Wiadomo która 🙂 On bierze ją za rękę, prowadzi do kuchni, robi śniadanie. Słyszę, że Nata biegnie aby mnie obudzić a on an to „Ciii daj mamusi spać”

*******************

Ja: Potrzebuję nowej sukienki. Masz gotówkę w portfelu?
On: Ile chcesz?
Ja: Ze 200.
On: Masz 500 może coś jeszcze Ci się spodoba

 

*******************

Ja przed telewizorem: jestem taka spragniona…
On: Soku czy wody?

*******************

Ja: Kogo kochasz najbardziej na świecie
On: Córunię moja jedyną
Ja: ?!?
On: No żonę moją też 🙂

1-3

 

Bardzo Ci dziękuję, że doczytałeś aż dotąd.
Będzie mi bardzo miło jeśli udostępnisz tekst znajomym.

 

A Twój facet? Który to typ?

 

6 Responses
  • M
    Luty 17, 2017

    Dziekuje za ten wpis. Od 5 lat zachodzę w głowę dlaczego 😜

    • Kasia G.
      Luty 18, 2017

      Też jestem 5 lat po ślubie

  • X
    Luty 17, 2017

    Mmm… Kanapeczki. A dlaczego ten czas juz minął?

    • Kasia G.
      Luty 18, 2017

      Teraz czekam na kanapeczki z drugiej strony 😛

  • Justyna
    Luty 18, 2017

    Super teks. Lubię tu zaglądać…

    • Kasia G.
      Luty 19, 2017

      Dziękuję 🙂 Będzie mi bardzo miło jeśli udostępnisz tekst znajomym

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *