Prosty sposób aby dziecko stało się odpornym psychicznie dorosłym

Do niedawna pracowałam z 20-kilku letnim chłopakiem. Pracowałam. Pewnego dnia po prostu nie przyszedł do pracy. Nie odbierał telefonów. Nie było go na FB. Zniknął. Zapadł się pod ziemię. Po kilku dniach ktoś powiedział, że się załamał.

.

.

Wpadł w depresję. Młody chłopak. Na pierwszy rzut oka wesoły i otwarty. I właśnie to zaniepokoiło mnie najbardziej. Epidemia stresu. Parząc co się dzieje wokół, chyba właśnie tak można to nazwać. Każdy zabiegany i zestresowany. Czasami zastanawiam się czy warto było studiować. Dzięki temu mam dobrą [czyt. dobrze płatną pracę, której niejedna osoba mogłaby mi pozazdrościć], a w której czasami stresuję się tak jakby to ode mnie miało zależeć czy słońce jutro wstanie. Istnieją sposoby aby radzić sobie ze stresem. Pisałam o tym w tekście Jak wychować dzieci odporna na stres. Teraz chcę sięgnąć głębiej. Szukam odpowiedzi czy istnieje prosty sposób aby dziecko stało się odpornym psychicznie dorosłym, przystosowanym do otoczenia gdzie wszystko zdaje się krzyczeć „Musisz walczyć. Musisz być najlepszy”.

.

.

A może nie musisz być najlepszy? Wystarczy, że będziesz szczęśliwy.

.

.

Prosty sposób aby dziecko stało się odpornym psychicznie dorosłym

.

.

Dużo, bardzo dużo zależy od wychowania. Od tego czym dziecko nasiąka w domu rodzinnym. Istnieje taki sposób wychowania dzieci, aby były one odporne psychicznie, miały poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego i najzwyczajniej w świecie były szczęśliwe. Dzieci, które później wyrosną na stabilnych emocjonalnie, zaradnych i odpornych psychicznie dorosłych. Jesteś mamą, podjęłaś najambitniejszą i najbardziej wyjątkową pracę na świecie – formowanie nowego dorosłego pokolenia.  Tylko czy jesteś na to gotowa?

.

.

W tym tekście

przedstawię Ci ciekawą metodę, jak sprawić aby dziecko stało się odpornym psychicznie dorosłym. Metoda wymaga ćwiczeń, zdeterminowania i cierpliwości. Pamiętaj jednak, że Twoje szczęśliwe wewnętrznie dziecko wynagrodzi włożony wysiłek. Żadna z nas nie urodziła się z wpisanymi w genotyp zdolnościami wychowawczymi. Ja też nie.  Nie wstydzę się tego. Uczę się. Zapraszam do nauki razem ze mną 🙂 Tekst powstał na podstawie książki „Duński przepis na szczęście”.

.

.

Uwierzycie, że w moim przedszkolu każdego dnia, od poniedziałku do piątku organizowane są dodatkowe zajęcia.
Rodzice, którzy nie są w stanie odebrać dziecka o 16.30 mogą posłać je na tańce, angielski, naukę gotowania i zasad zachowywania się przy stole, zajęcia o wdzięcznym temacie „Mały Einstein” oraz judo –  w zależności od dnia tygodnia. Jakby tego było mało, w sobotę też można wysłać dziecko na pół dnia zajęć o różnej tematyce. Widzicie to. Dzieci mają zorganizowane i zaplanowane przez dorosłych co najmniej  10-11 godzin w ciągu dnia. Po przyjściu z przedszkola czasu starcza właściwie na posiłek i przygotowywanie się do snu.

.

.

Zauważyliście, że istnieje coś jakby cicha presja aby zorganizować dzieciom calutki dzień. Z chęcią opowiadamy, chwalimy się właściwie na jakie wyszukane zajęcia posyłamy nasze dzieci. Czujemy się wtedy jak Ci lepsi rodzice. Ci którzy dbają o rozwój swojego dziecka.  Lubimy patrzeć jak rozwija się nasze dziecko. Chwalić się przed innymi rodzicami, że nasze dziecko jest inne niż wszystkie. Większość dzieci moich znajomych jest rozwinięta bardzie niż na swój wiek [tak przynajmniej twierdzą] 😏

.

.

Ostatnio znajoma opowiadała, że jej dziecko ma rok i trzy miesiące a już przeżywa bunt dwulatka! Takie jest „do przodu” przed wszystkimi innymi dziećmi w jego wieku 😲 Trochę wstydzimy się powiedzieć innym, że nasze dziecko w sobotę będzie bawiło się samopas. Samo będzie wymyślało sobie zabawy albo najzwyczajniej w świecie będzie się nudziło. O ile w dziecięcym słowniku istnieje coś takiego jak nuda. [Przeczytaj też: Pozwalam dziecku się nudzić – bo warto!]

.

.

„Zabawę często traktuje się, jakby była przerywnikiem w procesie poważnej nauki,
a dla dzieci zabawa to poważna nauka”

MR ROGERS

.

.

Widzicie jak wielu rodziców walczy aby ich dzieci o rok przed rówieśnikami poszły do szkoły. Umiały czytać i liczyć w wieku trzech lat. Nie żebym miała coś przeciwko temu – ale nic na siłę. Kupienie trzyletniemu dziecku drewnianych literek i zaznajamianie z ich kształtem w czasie zabawy, to coś zupełnie innego niż regularne lekcje czytania przy kuchennym stole.
Sami się nakręcający się dorośli, żądamy sukcesów naszych dzieci. Taki czytający 3-4-latek to widoczny, namacalny sukces.

.

SUKCES.

.

Tylko co z tego?? Badania wykazały, że dzieci, które nauczyły się czytać wcześniej niż ich rówieśnicy i tak zrównują się z nimi we wczesnych klasach podstawowych.

.

.

A co gdybyś dowiedziała się, że…

.

.

swobodna zabawa wycisza dziecko, sprawia, że jest mniej podminowane. Uczy się odporności psychicznej i adaptuje wobec przeciwności losu. Odporność na przeciwności losu pozwala osiągnąć sukces dorosłej osobie. To udowodnione. Umiejętność poradzenia sobie z niepowodzeniem i radzenia sobie ze stresem, cechują dobrze funkcjonującego w społeczeństwie dorosłego człowieka. Jeśli dziecko nieustannie wykonuje zadania tylko dlatego, aby coś osiągnąć np. pochwałę czy dobrą ocenę, jest pozbawione możliwości rozwinięcia swojego wewnętrznego kompasu. Nie potrafi wewnętrznie się motywować.

.

.

Dziecko potrzebuje swobody, w tym swobodnej zabawy aby móc się właściwie rozwijać. Nie ma potrzeby interweniować w samodzielną zabawę dziecka. Nie warto na siłę pokazywać jak działa nowa zabawka. Pozwól dziecku bawić się nią po swojemu. Instrukcja obsługi nie jest ważna. Jeśli dziecko zobaczy, że samo jest w stanie zbudować wysoką wieżę z klocków to wzmacnia jego zaufanie do samego siebie. Daje mu poczucie własnej wartości i wiary we własne siły.
Naciski usztywniają. Odbierają radość z zabawy.

.

.
Kiedy dziecko czuje się bezpiecznie i pewnie w swojej przestrzeni, można delikatnie popychać je dalej. Pokazać, że z klocków można stworzyć nie tylko wierzę ale i domek.
Dzieci ponaglane do szybkiego zdobywania nowych umiejętności, naciskane na szybki rozwój nie czują się odpowiedzialne za swój rozwój. Chcą się przypodobać dorosłym. Stają się uzależnione od czynników zewnętrznych. Poczucie własnej wartości zostaje zachwiane.

.

.

Pytanie lub komentarz? Czekam na wiadomość właśnie od Ciebie!

 

Masz pytanie? Możesz zadać je w komentarzu do tego wpisu lub za pośrednictwem Facebooka.

Będę Ci wdzięczna za podzielenie się swoim doświadczeniem lub opinią. Napisz proszę czy podobał Ci się ten wpis. Z chęcią podejmę dyskusję lub odpowiem na dodatkowe pytania.

Jeśli spodobał Ci się wpis, będę Ci bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się nim ze znajomymi. Wystarczy kliknąć ten niebieski znaczek „f” po lewej stronie. Dzięki temu łatwiej będzie mu dotrzeć do osób, które nigdy nie słyszały o blogu TO DOPIERO POCZĄTEK a które mogą szukać informacji tu zawartych.

.

.

_____________________________________________________________________

➡ polub  todopieropoczątek.pl   

➡ wejdź na    www.todopieropoczatek.pl

.

.

Zapisz

No Comments Yet.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *