Pierwsza kontra druga ciąża – która jest łatwiejsza

Pamiętasz jak gładziłaś swój brzuszek odliczając dni do pierwszego porodu. Pomiędzy gładzeniem brzuszka kompletowałaś wyprawkę i czytałaś w internetach wszystko, co dotyczy pielęgnacji małego dzidziusia. Wybór imienia spędzał Ci sen z powiek a wizyta w szkole rodzenia odznaczona była w kalendarzu czerwonym mazakiem?

Jestem już w za połową drugiej ciąży i uśmiecham się do siebie na wspomnienie tamtych czasów… Bo teraz niby wszystko tak samo, dzidziuś siedzi sobie w brzuszku, do porodu też trzeba się przygotować ale tak naprawdę – nic nie jest takie samoFacebook Emoticons

.

.

Który to tydzień ciąży??

.

.

Pierwszym razem wiedziałam co do dnia, w którym momencie ciąży jestem. Jak ktoś mnie zapytał który to miesiąc, bez wahania mówiłam 20 tydzień i 3 dni. Teraz… Czekam na wizytę u ginekologa i myślę sobie ‚rany, który to tydzień?’. Pani doktor zawsze o to pyta, aż głupio nie wiedzieć. Wyjmuję kalendarzyk, i zaczynam liczenie. Tak na pewno coś ok 27/28 tc. A w sumie lekarka sama najlepiej to wyliczy, nie będę jej wchodziła w kompetencje.
Za pierwszym razem miałam fazę na codzienne czytanie, co tam dzisiaj może dziać się w moim brzuchu. Wertowałam wszystkie internetowe notatki z serii „xx tydzień ciąży”. Zachwycałam się, że w tym tygodniu kształtuje się twarz, a w innym zaczynają rosnąć włosy. Teraz patrzę, aby starsza córka przypadkiem nie rozbiła sobie nosa i nie przyszło jej do głowy strzyżenie loków na własna rękę. Co do dziecięcia w brzuchu wiem, że już nigdzie nie będzie miało bezpieczniej i lepiej niż tam Facebook Emoticons

.

.

Przygotowania do drugiego dziecka

..

.

Jest taki dowcip – a właściwie cała seria dowcipów, dotyczących zachowań matki przy kolejnych dzieciach. Ale wiecie co, to nie są dowcipy – to sama prawda Facebook Emoticons

Przygotowanie do porodu:

Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy
Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły żadnego skutku
Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8 miesiącu ciąży

Ciuszki dziecięce:

Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w Cypisku w 90 stopniach. Układasz je kolorystycznie i równiutko w kosteczkę.
Drugie dziecko: Te najbardziej usyfione wyrzucasz, resztę pierzesz ze swoimi rzeczami
Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego?

Trzeciego dziecka jeszcze nie mam, ale wszystko idzie właśnie w tym kierunku Facebook Emoticons Generalnie mniej przejmuję się całą tą zewnętrza otoczką. Wiecie – ciuszki, sruszki i wszystkie inne gadżety nie zajmują mnie tak jak wcześniej. Zamiast czytać o pielęgnacji niemowlęcia, wertuję książki na temat rodzicielstwa bliskości. Już teraz wiem, że będę bardziej cierpliwa jeśli chodzi o płacz dziecka [ćwiczę to w końcu prawie 4 lata] i poświęcanie mu uwagi. Bez znaczenia jest przecież dla niego, czy zabrudzi bodziaka bardzo znanej firmy X czy takiego nieco używanego po starszej siostrze. Ale to czy będę przy nim kiedy tylko będzie mnie potrzebowało, już gdzieś w pamięci głębokiej może się odłożyć. Dlatego teraz bardziej stawiam na budowanie dobrej relacji i więzi niż na całą otoczkę zewnętrzną.

.

.

Nie łykam witaminek dla ciężarnych…

.

.

Zamiast tego jem, co podpowiada mi organizm. Od może 6 lat właściwie nie używałam soli. Ziemniaki, jajko, surówki – moja mama zastanawiała się jak jestem w stanie przełknąć to wszystko bez „dosolenia sobie”. Mogłam – a na myśl o soli odbierało mi apetyt. Teraz kroję sobie pomidora i nie ma opcji abym zjadła go bez przypraw. Sięgam po sól bo inaczej mi nie smakuje. Jajka – przed ciążą zjadałam może ze dwa w tygodniu, teraz mam ochotę na dwa dziennie! Tak samo sałatki warzywne. Jadłam bo wiedziałam, że zdrowe ale jakoś specjalnie się nie rozsmakowywałam. Teraz mam ochotę na tyle różnych warzyw, że aż trudno mi się zdecydować – jaka dzisiaj. Szczęśliwie niedaleko mojego domu jest sklep, gdzie sałatki i surówki sprzedawane są jak w barach sałatkowych. Biorę 3 albo 4 malutkie pudełeczka w różnych smakach i kombinacjach – problem samoistnie się rozwiązał. Organizm naprawdę wie czego mi potrzeba. W soli jest przecież jod [a ze studiów dietetycznych wiem, że zapotrzebowanie na ten związek mineralny w ciąży się zwiększa], jajka to wzorzec białka – najlepsza na świecie mieszanina aminokwasów w idealnie wyważonych proporcjach. Dobrane w taki sposób, że ilość jednego składnika pozytywnie wpływa na wchłanialność innego. O warzywach nawet nie piszę. Nie mogę tylko znaleźć racjonalnego wytłumaczenia skąd ta ogromna ochota na czekoladęFacebook Emoticons
Chwila, chwila – magnez – jestem usprawiedliwiona.

.

Świadomość zagrożeń

.

.

To o czym za pierwszym razem w ogóle nie myślałam, a teraz jest dla mnie najważniejsze, to aby dziecię urodziło się zdrowe. Wcześniej USG było idealnym powodem aby podejrzeć twarz mojego dziecka. Jakby to, czy będzie ładniejsze czy nieco mniej urodziwe miało jakiekolwiek znaczenie. Teraz na każde USG idę z duszą na ramieniu. Naprawdę denerwuję się, czy oby na pewno wszystko jest w porządku. Czy narządy wykształciły się tak jak trzeba, a kręgosłup ma ciągłość… Uroda i płeć są dużo, dużo dalej.

Tak samo poród. Wcześniej oglądałam mnóstwo programów porodowych. Myślałam tylko o tym, jak będzie bolało. Teraz wiem, że każdy ból przejdzie. Myślę bardziej o tym, aby dziecko urodziło się o czasie, w miarę spokojnie.

.

.

Jeśli jednak miałabym porównać, która ciąża podobała mi się bardziej zdecydowanie odpowiedziałabym, że i jedna i druga była/jest najwspanialsza. Euforia i fajerwerki jakie odczuwałam za pierwszym razem były wspaniałe ale spokoju i dystansu który mam teraz, też nie chciałabym zamienić na nic innego.

.

.

_____________________________________________________________________

➡ polub  todopieropoczątek.pl   

➡ wejdź na    www.todopieropoczatek.pl

.

.

Zapisz

Zapisz

No Comments Yet.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *