Pozwól sobie być szczęśliwą

Szczęście jest kwestią wyboru.

Nie boimy się tego co bolesne i trudne. Boimy się tego… co nieznane.

.

.

Każda zmiana to lęk. Nawet ta zaplanowana. Wyczekiwana.

Wszystkie plany, które mi się wżyciu spełniły bądź nie spełniły doprowadziły mnie TUTAJ. Do miejsca gdzie trzymam w rękach moje drugie dziecko.

Bardzo często sami utrudniamy sobie bycie szczęśliwym. Utrzymujemy zawyżone oczekiwania wobec tego, kim powinniśmy być i jak nasze życie powinno wyglądać. Bo ‚powinno się’ wyjść za mąż, mieć dziecko i własne mieszkanie. To taki przepis na bycie szczęśliwym. Tylko czy dla każdego? Po ślubie przez dwa lata mieszkałam z mężem w jednym pokoju. W mieszkaniu gdzie były jeszcze trzy inne osoby. Każdego poranka i każdego wieczora czekaliśmy na swoją kolej do łazienki. Mimo to zawsze było wesoło i przyjemnie. Dobrze wspominam tamten czas. Kupiliśmy mieszkanie. Wyprowadziliśmy się. Cieszę się ze swobody jaką zyskałam. Ale widzę też, że do tamtego czasu mam mniej kontaktu z innymi ludźmi. Przynajmniej dorosłymi 🙂 Coś zyskałam coś straciłam. Czy było warto? Kwestia do indywidualnego przemyślenia. Planuję. Chcę ulepszeń. Moje nastawienie do rzeczy które mają dać mi szczęście uległo zmianie. Chcę rzeczy, które ułatwią mi ogranąć to co niezbędne, abym miała czas na to co chcę. Zamiast stać przy zlewie wolę czytać córce książkę – dlatego mam plan kupić zmywarkę. Zamiast denerwować się, że na na podłodze  nieustannie okruchy, które trzeba zamiatać myślę o zakupie iRobota. Nie chcę rzeczy dla samego ich posiadania. Chcę rzeczy, które wymienię na czas z bliskimi. Człowiek dba o to co ma. O porządek w domu, o ubrania, o to aby mieć na spłatę kolejnej raty. To normalne, dobre i właściwe. Coraz bardziej czuję, że warto dbać o relacje. Dostrzegać teraz. Cieszyć się z tego, że mąż przynosi pokrojone jabłko na nasz wspólny film.

Po świętach mam wrażenie, że za mało doceniamy codzienność. Czekałam na poród. Moja córka była przez kilka dni u babci. To, co było dla mnie obowiązkiem mamy, który muszę wypełnić każdego dnia – robienie kolacji, kąpiel, czesanie włosów, chodzenie po 5 razy, między salonem a pokojem córki aby dać jej buziaka na dobranoc i aby wreszcie zasnęła okazało się czymś za czym bardzo tęsknię.

Pozwól sobie być szczęśliwą

Nie musiałam wymyślać co by tu zaproponować na kolację, nie musiałam zgarniać okruszków spod stołu po każdym jedzeniu, nie musialam ogrzewać piżamki na grzejniku i rozścielać łóżka. I właśnie teraz czuję, jak bardzo to lubiłam. Lubię. Wiemy tylko to, co przeżyliśmy. Gdyby nie córka, a właściwie chwilowa jej nieobecność pewnie nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że takie codzienne czynności mogą być źródłem szczęścia. Pozwól sobie być szczęśliwa.

Jaka będzie rzeczywistość po narodzinach drugiej córki? Człowiek boi się wyściubić nos poza to co znane. Choć patrząc wstecz czasem nieoczekiwanie zdarzają się rzeczy, których nawet nie byliśmy w stanie sobie wyobrazić. Baliśmy się ich a okazały się tym za czym tęskniłyśmy cale życie. Być może zaraz dowiem się co to jest prawdziwe szczęście.

.

.


Zapisz się na newsletter i odbierz e-book. Poznaj prawa PRACUJĄCYCH ZAWODOWO MAM.

A jeśli podoba Ci się wpis i tematy poruszane na blogu, to będę Ci bardzo wdzięczna, jeśli poświęcisz minutkę i zapiszesz się do naszej Grupy. Dyskutujemy jak można zyskać więcej czasu dla siebie i dziecka będąc jednocześnie pracująca zawodowo mamą.

Spotykamy aby pytać,doradzać, wspierać się, poznawać kobiety podobne do nas. Szukające rozwiązań na usprawnienie organizacji zadań poza pracą zawodową, tak aby mieć więcej czasu dla siebie i rodziny.

Wystarczy kliknąć w obrazek.

.

Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za Twoje wsparcie i życzę Ci świetnego dnia! 🙂

.

Źródło: zdjęć

No Comments Yet.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *