kontakt: to-dopiero-poczatek@wp.pl

Twoje dziecko je tylko kilka potraw?

Dziś nauczymy się, jak poradzić sobie z dzieckiem, które unika nowych produktów, wybrzydza albo grymasi przy jedzeniu. Zajmiemy się tak zwanym dzieckiem neofobicznym. Twoje dziecko je tylko kilka potraw? Ten wpis jest dla Ciebie!!!

.

.

Wyjaśnijmy sobie na wstępie, że pod określeniami „wybrzydzające’, „grymaszące” czy „neofobiczne” dziecko kryją się nieco inne postawy. Przykładowo różnica między neofobią a wybrzydzaniem polega na tym, że dziecko grymaszące odmawia zjedzenia pokarmu, który wcześniej jadło, akceptowało i lubiło. Dziecko neofobiczne, nie chce jeść nieznanych mu produktów, ale też tych, które wyglądają na nieznane bo zostały podane w nowej formie.

.

Zachowanie takie pojawia się najczęściej u dzieci ok. 2-3. roku i co dla nas ważne...jest zjawiskiem przejściowym. Często idzie w parze z naturalnym etapem rozwoju, jakim jest potrzeba wyrażenia swojej autonomii. Niemowlęta do 12 mż są raczej otwarte na nowe doznania smakowe. Garną się aby zjeść z talerza rodzica wszystko co na nim widzą 😉 Z neofobią żywieniową mamy najczęściej do czynienie w wieku 2-6 lat. Później stopniowo mija. Naukowcy zaobserwowali jednak, że ilość produktów które były zupełnie nieakceptowanie w wieku dziecięcym takimi pozostają nawet w dorosłym życiu! Mam znajomą, która nigdy w życiu  nie tknęła śledzia. Mówi, że nie zrobi tego za żadne pieniądze. Hmm…

.

Zanim przejdę do 10 sposobów na wybrzydzające przy jedzeniu dziecko warto wspomnieć, że niejadka mogłyśmy sobie kształtować zanim jeszcze przyszedł na świat! Preferencje smakowe kształtują się już w łonie matki. Ekspozycja na nowe smaki swojego nienarodzonego dziecka wpływa na późniejszy stopień akceptowania przez niego nowych produktów. Smaki przenikają do wód płodowych. Dziecko je połyka 🙂 Są badania które dowodzą, że dzieci matek które w 3 trymestrze ciąży piły dużo soku marchwiowego chętniej jadły przecier marchwiowy podany za pierwszym razem w trakcie rozszerzania diety.

Po tym trochę rozbudowanym wstępie, zaczynamy przyszedł czas na 10 sposobów na wybrzydzające przy jedzeniu dziecko. Ciekawe?

.

.

.

Twoje dziecko je tylko kilka potraw?

.

.

.

Posiłki należy podawać w małych ilościach i o stałych porach

.

.

Kiedy pierwszy raz podawałam przecier marchewkowy córce wyobraziłam sobie, że zje od razu całą miseczkę. Oczywiście zawiodłam się. 2-3 łyżeczki nowości na start w zupełności wystarczą. Warto zaczynać też np. po popołudniowej drzemce i niewielkiej przekąsce w postaci Twojego mleczka. Dziecko będzie wypoczęte i w dobrym humorze. Wiadomo, jak człowiek zmęczony i głodny to zły 😉

.

.

Dany pokarm proponować dziecku wielokrotnie

.

.

Nie możemy zbyt szybko rezygnować z podawania nowego produktu.  Z badań wynika, że nowa żywność jest zaakceptowana dopiero po ok 10-ktotnym podaniu. Próbuj codziennie albo z przerwami co 2 – 3 dni. Jeśli to produkt, za którym sama nie specjalnie przepadasz może i Ty zasmakujesz 😉

.

.

Próbować zostawić jedzenie w zasięgu dziecka, niekoniecznie mu je oferując

.

.

Można na przykład kawałeczki ugotowanego brokuła zostawić w miseczce na krześle. Dziecko może się nim zainteresować jako potencjalną zabawką. Czasami taka łagodna ekspozycja zdziała znacznie więcej, niż skakanie nad dzieckiem aby spróbowało choć odrobinkę, bo Ty mu każesz.

/

 

/

Nowy pokarm mieszać ze znanym

.

.

Łatwiej jest zaakceptować nowy smak (produkt) jeśli jest on podawany z produktem już znanym. Rozszerzanie diety niemowląt łatwiej przebiega kiedy nowość jest zaprawiona mlekiem matki.  Starszaki nowe produkty akceptują znacznie łatwiej towarzystwie dobrze znanego sobie keczupu 😉 Nowe rodzaje kasz: jęczmienną, gryczaną, bulgur wprowadzałam podając, ze znanym kotletem mielonym i polane sosem słodko-kwaśnym.

.

.

Jeśli dziecko krztusi się, trzeba przerwać karmienie i dać produkt, który przypomina ulubiony rodzaj jedzenia

.

.

Lepiej aby dziecko nie skojarzyło nowości ze strachem związanym z dławieniem się…

.

.


Pobierz tabelę z przykładami pokarmów i umiejętnościami w zakresie żywienia w poszczególnych miesiącach życia. Zapisz się na newsletter i otrzymuj dodatkowe materiały


.

.

Dbać o pozytywną atmosferę w trakcie posiłku

..

.

Relacje panujące między matką a dzieckiem w trakcie jedzenia posiłków mają ogromne znaczenie. Jeśli matka narzeka, że dziecko nie je tak szybko i tak dużo jakby chciała, to raczej nie mobilizuje do intensywniejszego obracania buzią przez malucha 😉

.

.

Dawać możliwość samodzielnego jedzenia. U małych dzieci również rączkami

.

.

Dużą rolę w przezwyciężaniu neofobii ma dotyk. Zwłaszcza do 3 roku życia. Dziecko oglądając, wąchając, bawiąc się nową żywnością oswaja się z jej wyglądem, konsystencją, zapachem. Dlatego nie mów trzylatkowi aby przestał bawić się jedzeniem 😉

.

.

Za spróbowanie nowego produktu stosować nagrody w postaci uśmiechu, wspólnej zabawy a nie słodyczy

.

.

Generalnie nie jestem zwolenniczka nagradzania z zjedzie czegoś. W przypadku dziecka z neofobią okazałabym swoje zadowolenie uśmiechem. Istotne aby przynajmniej dziecię przynajmniej spróbowało nowy produkt, bo każda próba zwiększa prawdopodobieństwo akceptacji. Zazwyczaj nie zawracam uwagi, że córka chce spróbować z mojego talerza nowej sałatki albo surówki. Nie chcę aby uważała to za jakiś wielki wyczyn.  Nagradzanie słodyczami za zjedzenie nielubianej potrawy raczej się nie sprawdzi. A już na pewno nie a dłuższą metę. „Jak zjesz pomidora to dostaniesz czekoladkę”. Takie zdanie od razu sugeruje, że z tym pomidorem musi być coś nie tak, skoro jego smak trzeba będzie zagłuszyć czekoladą. W dodatku dziecko nie przyzwyczaja się do nowego produktu tylko do nagrody.

.

.

Nie narzucać dziecku swoich preferencji żywieniowych

.

.

Jeśli matka nie lubi szpinaku nie znaczy to, że dziecko też nie będzie go lubiło. Nie ma potrzeby aby rezygnować z danego produktu. Cierpliwie… 10 prób (oczywiście nie tego samego dnia 😉) i powinno się udać. W Twoim przypadku również…

.

.

Pokazać na swoim przykładzie

.

.

Dziecko uczy się przez naśladowanie. Kiedy widzi, że mama je sałatkę, łatwiej namówić je aby też spróbowało. Czasem nie trzeba mówić nic. Z ciekawości może samo sięgnie do Twojego talerza.
Dobrym przykładem są też inne dzieci. Maluchy często akceptują to co było dotychczas nieakceptowalne – w przedszkolu. Patrząc na innych nabierają ochoty na nowości. W naszym przypadku tak właśnie było z rybami.

.

.

Nie zmuszać

.

.Wiesz, że osobowość dziecka wpływa na jego stosunek do jedzenia? Zaobserwowano, że dzieci nieśmiałe i zamknięte w sobie mają większe problemy z próbowaniem nowych smaków. I tak jak nieśmiałego dziecka nie powinno się zmuszać aby zaśpiewało cioci piosenkę, tak samo z jedzeniem. Chyba nie chcesz ryzykować, że jako dorosły człowiek nie będzie lubiło śledzi 😉 Lepiej wypróbować powyższe metody.

.

.

Który z powyższych sposobów jest dla Ciebie naj naj ważniejszy? A może masz swój sprawdzony? Podziel się, nie bądź skąpa!

.

 

Przydał Ci się ten post? Udostępnij go proszę na Facebooku!

 

Dziękuję !!!

No Comments Yet.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *