W jaki sposób świadomie zaczęłam chwalić córkę i co dobrego to przyniosło

Świetnie, super, pięknie, rewelacyjnie! Jak reagujecie na takie pochwały? Zadowolenie i duma czy raczej zakłopotanie? Zwłaszcza jeśli czujecie, że zadanie wykonane wcale nie na 100% albo specjalnie wybrałyście mniej ambitną drogę aby się nie narobić.

.

.
Jeśli mam chwalić córkę, chcę to robić świadomie i dobrze. Wiecie jak to wyglądało na początku? Super! Ekstra! Bardzo bobrze! – nic innego nie przychodziło mi do głowy…
Przekonałam się dosyć szybko, że zachwyty nad tym że samodzielnie zjadła łyżkę zupy wcale nie przekładają się na zjedzenie całej miski. Mogłam achać i echac 2 godziny a ona porostu udawała, że mnie nie słyszy.  W jaki sposób świadomie zaczęłam chwalić córkę i co dobrego mi to przyniosło? Wiecie co odkryłam?

.

.

„Przyjemnie patrzeć jak sprzątasz po sobie” i inne pochwały, które działają 😌

.

.

Dziś o tym:
w jaki sposób świadomie zaczęłam chwalić córkę i
co dobrego mi to przyniosło.

.

.

Postanowiłam chwalić nawet drobne rzeczy, na których mi zależy

.

.

„Przyjemnie patrzeć jak sprzątasz po sobie”, „Przyjemnie jest widzieć, jak chowasz kredki do pudełka po skończeniu rysowania”. Zauważenie nawet tak drobnej zmiany sprawia, że kroczek po kroczku, dzień za dniem mam nieco mniej sprzątania po dziecku. Dokładnie opisuję zachowanie, które mi się spodobało. Robię to kilka razy z rzędu aby się nieco utrwaliło. Jednorazowa pochwała rzadko przynosi poprawę. Pochwała zachęca do powtórzeń i zwiększania wysiłku. Później na samo hasło „kredki” Nata wie co ma z nimi zrobić po zabawie.
Sama muszę pilnować się, aby zwracać uwagę na pozytywne wydarzenia, które córka zrobiła sama z siebie. Muszę je zauważać i o nich mówić aby nie stracić żadnej okazji.
I wiecie co, normalne zachowanie też jest pozytywne. Jeśli kilka dni z rzędu miałam awantury przy śniadaniu a dziś jest dobrze też to zauważam i komentuję „Przyjemnie zjadać śniadanie bez krzyków. Tak właśnie lubię”. O dziwo córka odpowiadam i że ona też tak lubi.
Docenianie tylko za wyjątkowe rzeczy wcale nie pomaga w systematycznym rozwijaniu się. Głównej nagrody w konkursie nie otrzymuje się codziennie. Ale aby ją dostać trzeba codziennie ćwiczyć i wkładać w to wysiłek.
Gdybym nagradzała tylko za wybitne osiągnięcia np. posprzątanie całego pokoju nigdy mogłabym nie znaleźć okazji do pochwalenia 😏

.

.

Postanowiłam chwalić pracę włożoną w uczenie się

.

.

Nauka ma to do siebie, że na początku coś nie wychodzi. Trzeba zrobić coś drugi, trzeci, szósty raz aby nabrać wprawy. Tylko co mówić aby Natalina nie zniechęciła się po tym pierwszym nieudanym razie?!? Jest w bardzo wybuchowym wieku. Jak coś idzie nie po jej myśli potrafi ciskać przedmiotami po ziemi. Też to znacie? „Podoba mi się, że jesteś taka cierpliwa przy składaniu tej bluzki”. Trzeba wypowiedzieć w punkt 🙂 Kiedy zaczyna się wkurzać przy pracy, jest już za późno. Działa trochę jak samospełniająca się przepowiednia. Kiedy już pochwaliłam cierpliwość, głupio nagle pokazywać jej zniecierpliwienie. Lepiej-gorzej ale próbuje dokończyć to co zaczęła. „To było trudne i wymagające zadanie ale udało Ci się skończyć. Dobra robota”. Tego typu zdania nastawiają na rozwój. Łatwiej jest stawiać czoła kolejnym wyzwaniom wiedząc, że mamy na swoim koncie już jakieś sukcesy. Praca włożona w uczenie się daje widoczny rezultat.

 .

.

Postanowiłam chwalić za jakość a nie za ilość

.

img_8824

.

Nie chcę 15 rysunków namalowanych byle jak i na prędce. Dlatego kiedy córka przybiega do mnie z zabazgraną kartką wolę zapytać raczej „Co chciałaś namalować?” albo „Dlaczego ta kreska jest taka gruba?” zamiast z zachwytem wychwalać piękność obrazka, który został stworzony przez córkę w 3 sekundy. Taki zachwyt spowodowałby powstanie kolejnego byle jakiego rysunku. A ja nie chcę bylejakości. Wolę mniej a dokładniej. Bylejakość nie ma szansy się obronić. Ani w życiu prywatnym ani w pracy.

.

.

Opisuję co widzę i co czuję

.

.

„Widzę, że samodzielnie umyłaś zęby. Dziś poszło Ci nawet lepiej niż wczoraj. Udało Ci się lepiej wyczyścić te na górze”. Podczas kolejnego mycia córka sama mówi „Mamo, zobacz jak dobrze mi idzie”. Ja się cieszę bo robi to sama a w dodatku jest zadowolona, że jej się udaje.
„Znalazłaś moje kapcie i mi je przyniosłaś. To miłe, że o mnie dbasz”. Opisuję swoje uczucia. Córka dowiaduje się co może sprawić mi przyjemność. Dzieciaki w takim wieku garną się do pomocy. Ten czas warto dobrze spożytkować na naukę obowiązków i …empatii.
„Ciesze się, że sama założyłaś buty i kurtkę. Na pewno nie spóźnimy się i do przedszkola i do pracy”. Fajnie jeśli dziecko wie, że to dzięki niemu osiągniemy wspólny sukces.
Pochwała powinna szczegółowo opisywać zachowanie, na utrwaleniu którego mi zależy. Nie zwlekam. Chwalę zaraz po pozytywnym zdarzeniu a w przypadkach drażliwych przed spodziewanym wybuchem 😛
Wzmocnienie powinno się pojawić jak najszybciej po zakończeniu pracy.

.

.

Chwalę ją przy innych

.

img_8801.

„Tatusiu wiesz, że Nata sama poskładała dzisiaj wszystkie książki?” Widzę jak patrzy wtedy na tatę dumna z siebie jak paw.

Opisowa pochwała wymaga trochę wysiłku. Trzeba nauczyć się zawracać uwagę na drobne sukcesy a później ubrać je w słowa bardziej wyszukane niż „Mądra dziewczynka”. Na początku takie pochwały mogą wydawać się nawet nieco sztuczne. Ale dzień za dniem przekładają się na efekty, na których docelowo mi zależy. Po pewnym czasie takie zdania pochwały można układać w całe dialogi. „Widzę że sama się dziś ubrałaś [opisanie tego co widzę]. Przyjemnie patrzeć jaka jesteś samodzielna [opis tego co czuję].
Pochwały powinny ewoluują razem z dzieckiem. Skoro od roku samodzielnie korzysta z ubikacji nie zwracam już na to większej uwagi. Teraz raczej przykładam się do tego aby nauczyć ją, że przed wyjściem z ubikacji myjemy ręce.

.

.

Chwalić można też nie używając słów

.

.

Uśmiech
Przytulenie
Pocałunek
Okazanie uwagi
I to co widzę, że Natalina ostatnimi czasy lubi najbardziej to kciuk podniesiony do góry.

.

.

Jakie niebezpieczeństwo kryje się w pochwałach typu „Jesteś super!”, „Jaka mądra dziewczynka”

.

.

Badania przeprowadzone prze P. Carol S. Dweck udowodniły, że sposób chwalenia wpływa na to jak dzieci postrzegają swoją inteligencję. Te, którym powtarza się, że są bystre i mądre, dbają głównie o to aby ciągle słyszeć tego typu pochwały. Rozwija się u nich nastawienie na trwałość. [urodziły się mądre i takie po prostu są]. Boją się podejmować wyzwania, którym mogłyby nie sprostać i tym samym stracić status mądrego. Wydaje im się, że wszystkie postawione przed nimi wyzwania, nie powinny im sprawić żadnego wysiłku. Jeśli jest inaczej czują, że jednak nie są tak mądre jak zwykło się o nich mówić. I coś im się zaczyna rozjeżdżać.

.

Dzieci, którym mówi się, że mogą osiągnąć wszystko ciężką pracą nastawiają się na to, że pewne kompetencje można rozwijać i doskonalić. Nie boją się podejmować wyzwań, bo liczy się dla nich możliwość zdobycia nowego doświadczenia. Koncentrują się na staraniach. W obliczu niepowodzenia szukają nowych rozwiązań zamiast się poddawać. To daje im większą odporność psychiczną. Ważniejsza od wrodzonych zdolności jest dla nich wytrwałość w dążeniu do celu.
Znam ludzi, którym wydaje się że są mądrzy z natury. Zdaje im się, że urodzili się talentami których zabrakło innym ludziom. Jeśli coś im nie wyjdzie zganiają odpowiedzialność na innych.
Nie lubię takich ludzi.

.

.

Nie każdy może być najlepszy we wszystkim.

.

.

„Każdy z nas jest inny”. Ola ładnie śpiewa a Blanka maluje. Nie ma sensu porównywać się z innymi bo zawsze znajdziemy i lepszych i gorszych od nas [oczywiście w naszym odczuciu]. Ciesę się, kiedy Nata wraca z przedszkola i opowiada, że koleżanki zrobiły coś fajnego. Namalowały jej laurkę albo pokazały śliczną lalkę. Nie chcę aby córka miała poczucie, że powinna być najlepsza we wszystkim. Mieć najładniejsze laki i ubrania. Nie chcę aby wyrosła mi na zadzierająca nosa materialistkę.

.

.

Czy z chwaleniem można przesadzić?

.

img_8807

.

Bardzo się cieszę, że Natalina poznała litery. Za każdym razem kiedy bierze drewniane literki i je nazywa mam ochotę skakać z radości. Dozuję jednak trochę swój entuzjazm. Nie chcę aby ta nauka i moje oczekiwania były odebrane jako presja. Nie chcę aby córka pomyślała sobie, że mi zależy na tej nauce bardziej niż jej samej. Rozwijam chęć do nauki czytania w inny sposób. Byliśmy w restauracji. Córka zachciała do łazienki. Mówię jej, że nie wiem gdzie jest toaleta ale, że tam na ścianie widzę napis. Podeszłyśmy. Ona przeliterowała T-O-A-L-E-T-A. „Dobra robota córko. Właśnie nam przeczytałaś gdzie jest TOALETA. Idziemy. Jesteśmy uratowane.” Widzę jak się cieszy, że to właśnie ona nas uratowała 🙂 Albo czytam jej bajeczkę milknę w trakcie i pokazuję, że chciałabym aby pomogła przeczytać mi jeden wyraz bo zapomniałam jak się czyta te konkretne literki. Nie macie pojęcia jak wzrasta jej zaangażowanie w bajkę. Wolę ją delikatnie popychać aby sama zobaczyła ile frajdy i pożytku przyniesie jej czytanie niż stosować wyłącznie pochwałę pracy. Niech wie co dobrego dla niej z tej pracy wyniknie.

.

.

A co jeśli nie ma za co chwalić?

.

img_8798

.

W każdej pracy jest coś pozytywnego. Nawet jeśli nie wszystko wyszło na tip-top zawracam uwagę chociaż na częściowy sukces. Ważne aby chwalić poprawę – niekoniecznie ideał.
Chwalę nie tylko rezultat. Liczy się też [a może przede wszystkim] praca, dążenie, wysiłek, zaangażowanie a nawet zwrócenie się o pomoc do kogoś z zewnątrz.
Jeśli miałabym chwalić córkę tylko za wybitne osiągnięcia mogłabym nigdy nie znaleźć okazji aby chwalić w ogóle. Gdybym nie chwaliła w ogóle albo głupio [słowami ogólnikami] marnowałabym okazje na budowanie jej pewności siebie i wewnętrznej motywacji.

.

.

img_8823 img_8819 img_8815  img_8804 img_8802 img_8800

Pytanie lub komentarz? Czekam na wiadomość właśnie od Ciebie!

Masz pytanie? Możesz zadać je w komentarzu do tego wpisu lub za pośrednictwem Facebooka.

Będę Ci wdzięczna za podzielenie się swoim doświadczeniem lub opinią. Napisz proszę czy podobał Ci się ten wpis. Z chęcią podejmę dyskusję lub odpowiem na dodatkowe pytania.

Jeśli spodobał Ci się wpis, będę Ci bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się nim ze znajomymi. Wystarczy kliknąć ten niebieski znaczek „f” po lewej stronie. Dzięki temu łatwiej będzie mu dotrzeć do osób, które nigdy nie słyszały o blogu TO DOPIERO POCZĄTEK a które mogą szukać informacji tu zawartych.

.

.

_____________________________________________________________________

➡ polub  todopieropoczątek.pl   

➡ wejdź na    www.todopieropoczatek.pl

.

.

Zapisz

Zapisz

No Comments Yet.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *