Co najbardziej wkurza mnie w ciąży

Wracając z jesiennego spaceru zdałam sobie sprawę, że już śmiało mogę zaliczyć się do grona kobiet w zaawansowanej ciąży 🙂 28tc to czas, kiedy brzuch jest już na tyle widoczny i specyficzny, że trudno pomylić go z ‚oponką’ czy wydętym z przejedzenia. Bardzo wyraźnie czuję ruchy dziecka a kiedy chcę się zgiąć aby podnieść coś z ziemi czy zawiązać buty naprawdę mam wrażenie jakby ktoś, przymocował pod moją bluzką piłkę do koszykówki  [a raczej ta piłkę do rzucania ciężarów, pamiętacie je z podstawówki? 🙂 ]

Wraz z widocznością i ciężarem brzucha, wracają do mnie 3 ciążowe zmory…

.

.

***

.

.

Bardzo dużo korzystam z komunikacji miejskiej. Przed ciążą i teraz też. Często jeżdżę z córką. Kierowcy szarpią pojazdem jakby wieźli co najmniej ziemniaki… do tego ciasnota trudna do wyobrażenia. Ten kto kiedykolwiek korzystał z linii 189 na pewno wie o czym mówię 🙂
Przestałam się wstydzić i jeśli wiem, że mam jechał dłużej niż 2-3 przystanki podbijam do pierwszego, zdrowo wyglądającego chłopaka [bynajmniej nie na zaloty… heh…] ale z prośbą o zwolnienie miejsca. NIGDY nie zetknęłam się z odmową!
.

Nie jestem zła czy rozczarowana, że inni nie podskakują od razu aby ustąpić mi miejsca. Rozumiem ludzi jadących czy wracających z pracy. Sama też najchętniej odcinałam się od tłoku i zamieszania panującego wokół i wsadzałam nos w telefon. Ewentualnie przymykałam oczy aby nieco zebrać myśli i zastanowić się od czego by tu zacząć po powrocie do domu. Poza tym, nikt nie ma oczu na plecach…

.

Uważam, że jeśli ktoś ma potrzebę aby usiąść, powinien to wyartykułować na głos… i po sprawie 🙂
Nienawidzę za to, kiedy jakaś starsza pani, zwraca uwagę wszystkim młodym wokół jacy to są niewychowani bo do pojazdu wsiadła ciężarna a nikt nie ustąpił jej miejsca.
Właśnie w takiej niemiłej sytuacji ostatnio uczestniczyłam. Chciałam podjechać dwa przystanki a w międzyczasie jakaś kobieta narobiła w tramwaju takiego zamieszania, że aż mi było głupio.

.

Po drugie sama się kiedyś pomyliłam proponując miejsce ciężarnej jak myślałam kobiecie a która okazała się otyła. Widziałam, że zrobiło jej się głupio. Mi też. Od tej pory jeśli chcę komuś zwolnic miejsc a nie jestem pewna – ciężarna czy nie, zadaje neutralne pytanie „Potrzebuje Pani usiąść?”

.

.

***

.

.

Zaczynam chodzić trochę jak kaczka… Z każdym dniem widzę jak znika moja gracja i powiem otwarcie nie podoba mi się to 🙂 Mam wrażenie, że nawet ludzie patrzący na mnie od tyłu, wiedzą że jestem w ciąży. Takie dziwne człapanie nie wygląda zupełnie normalnie. To na prawdę zastanawiające, że brzuch ciągnie mnie do przodu a ja kiwam się na boki 😛

.

.

***

.

.

Zrobiła się ze mnie królewna. I to nie jest to co najbardziej wkurza mnie w ciąży 🙂 Raczej fakt, dlaczego musiałam zostać królewną 😛 Jak już legnę na łóżku to koniec!  Kiedy pomyślę ile energii mam włożyć w to aby na chwilę wstać to automatycznie robię się zła, że znowu zapomniałam położyć sobie przy łóżku telefonu, jabłek czy książki… Zdaje się, że musiały już rozejść mi się mięśnie na brzuchu, że nie jestem w stanie podciągnąć się jak zazwyczaj. Czuję się trochę jak starsza pani – a uwierzcie mi, to nie jest miłe uczucie…

.

.

.

Jakbym dobrze poszukała, na pewno znalazło by się jeszcze coś ale  nie będę się nakręcała. Co by nie było i tak jestem przeszczęśliwa, że jest ktoś kto słucha mojego serca od środka przez 24h na dobę 🙂

Ciekawa jestem co Ciebie najbardziej irytowało kiedy nosiłaś swoje dziecię w brzuszku?

.

.

_____________________________________________________________________

➡ polub  todopieropoczątek.pl   

➡ wejdź na    www.todopieropoczatek.pl

.

.

No Comments Yet.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *