Poste sposoby aby nakłonić dzieci, do robienia tego, o co je prosisz?

 

Da się to zrobić! Niech to będzie punkt wyjścia 🙂 Nawet zbuntowany dwulatek może zrobić to, o co go poprosisz. Musisz tylko dowiedzieć Jak nakłonić dzieci, aby robiły to, o co je prosisz?

Mnie Bóg obdarował, bardzo temperamentną dwulatką. Która wie czego chce i ma swoje zdanie. Tak się składa, że ja tez wiem czego chcę. Też mam swoje zdanie. Różnica między nami jest taka, że to ja jestem mamą i ja decyduję.

Poniżej moje sposoby aby córka robiła to o co ją proszę.

 

Ważny jest sposób formułowania prośby.

 

Jeśli muszę w krótkim czasie nakłonić dziecko do ubrania się i wyjścia z domu to tak naprawdę jej o to  nie proszę.

Nie opowiadam historii, że musimy już wychodzić bo jak nie to spóźnię się do pracy a mam umówione spotkanie. Bo co ją to obchodzi 😛 🙂

Mówię, że wychodzimy do pracy/żłobka i daję jej wybór. Oczywiście taki, gdzie obydwie opcje są dla mnie do przyjęcia.

Jaki komunikat/przyspieszacz się sprawdza?

Dobrze: Nakładamy buty. Kto dziś wciska windę? [Jest informacja co mamy zrobić. Za sekundeczkę będzie też nagroda w postaci przywołania windy ;)]

Źle: Choć, może nałożymy już buciki. Spieszymy się do pracy. [Może tak, może nie. Mama sama nie wie czego chce. I co to właściwie znaczy, że się spieszymy?]

Dobrze: Nakładamy zielone czy niebieskie sandały [Jestem taka, ważna. Sama mogę zdecydować, w czym dziś wychodzę do żłobka].

Tak naprawdę to nie jest klasyczna prośba. Ważnie, że działa 😛

 

Nagradzamy od razu

 

…Za wykonanie jakiejś czynności lub spełnienie naszej prośby

Najlepiej słownie. „Bardzo mi pomogłaś. Dziękuje!”, „Ale mam uczynna córkę”.

 

Nie roztłumaczaj

 

Sytuacja: Jedziecie z dzieckiem windą. Ono zaczyna skakać. Mówisz: „Możesz skakać na klatce schodowej, na podwórku, w swoim pokoju. W windzie NIE”.  Nie roztłumaczaj przez 2 minuty, dlaczego dziecko nie może skakać akurat w tym jednym miejscu. Pokaż, że jest tysiąc innych, gdzie może to robić.

 

Ignoruj niektóre złe zachowania

 

Sytuacja: Dziecko kopie nogą w ścianę. Wcześniej tego  nie robiło. Jeśli jesteś pewna, że nic mu się  nie stanie – zignoruj  to zachowanie.  Dziecko kopnie raz, dwa, pięć razy. Zaboli je noga i zrezygnuje.
Jeśli na siłę zostanie odciągnięte od „zabawy” może zechcieć robić Ci na złość. Albo uzna, że w tej sytuacji zainteresowałaś się im bardziej niż zwykle, a to dla niego fajne:) Będzie chciało być w centrum Twojego zainteresowania, dlatego z jeszcze większym zaangażowaniem będzie tłukło w w Bogu winną ścianę.

 

Takie są zasady

 

Sytuacja: Chcesz aby dziecko zjadło wszystkie składniki obiadu. Ziemniaki, buraczki i mięso. Dziecko chce tylko ziemniaki choć wiesz, że dzień wcześniej zajadało się buraczkami. Powiedz „Takie są zasady: Raz buraczki raz ziemniaki. Potem mięsko”. Cieszę się, że odkryłam to sformułowanie 😛

 

A teraz… czytaj uważnie bo…

 

Twoje poranki się odmienią. Obiecuję!!!

 

 

Sytuacja: Spieszysz się rano do pracy. Dziecko za nic w świecie nie chce się ubrać. Jak nakłonić je do zmiany zdania? Przetestowałam kilka metod.

 

a)Uprzedzam, że zaprowadzę ją do kąta aby uczyła się rozumu.

Córka, wie, że jednym z porannych obowiązków jest ubieranie się. Wie też, że za łamanie zasad/rytuałów może trafić do kątka.

 

b) Mówię „Ok. zostajesz dzisiaj sama w domu. My z tatusiem ubieramy się do pracy.”

Wychodzę i zamykam drzwi do jej pokoju. Córka maksymalnie po 30 sekundach oznajmia, że chce iść z nami.

 

c) Sadzam ją na kolanach. Zagaduję.

Pytam co jej się śniło, czy jedzie dziś do żłobka itp. W międzyczasie ubieram. Jeśli córka zorientowała się, że została ubrana „bez jej pozwolenia” 🙂 i chce zdjąć sukienkę mówię, że zaraz to zrobimy. Najpierw tylko zjemy kaszę, umyjemy buzię… a potem zdejmiemy ubranie. Po kilku minutach innych zajęć, Natalia zapomina, że sukienka jej nie pasowała 🙂

Metody stosuję naprzemiennie, zależnie od nastroju Natalii. Uważam, że wszystkie się sprawdziły.

 

A Wy jakie macie sposoby aby nakłonić dziecko do zrobienia tego o co prosicie?

Dzielcie się radami w komentarzach.

 

Jeśli podoba Ci się wpis będę Ci bardzo wdzięczna jeśli klikniesz „Share” pod tekstem i podzielisz się nim ze znajomymi. Dzięki temu osoby, które jeszcze nie słyszały o to dopiero początek będą miały szansę do niego dotrzeć. A bardzo mi na tym zależy 🙂

Dziękuję 🙂

 

 

 

4 Responses
  • Zuzanna
    Czerwiec 5, 2016

    Mogę się na razie cieszyć, że synek nie umie mówić, bo nie umie pyskować 😛 Choć prawda, skończył własnie roczek i już się zaczął robić humorzasty, np już mu śpiworek nie pasuje, a to śliniak, a to ubranko, a to nie chce siedzieć w krzesełku. Dobrze, że podzieliłaś się swoimi metodami, na pewno mi się w przyszłości przydadzą 🙂

    Kasiu, fajnie piszesz, ale przydałyby Ci się wyraźny podział na akapity w tekście, żeby stał się trochę bardziej czytelny. Taka rada od blogowej koleżanki. Pozdrawiam:)

    • Kasia Go.
      Czerwiec 6, 2016

      Musiałam zacząć kombinować jakby tu przyspieszyć proces decyzyjny córki jak miała 1,5 roku. Wysłałam ja wtedy do żłobka i mój poranny czas drastycznie się skurczył 😛

  • Anna
    Luty 1, 2017

    Haha, po przeczytaniu tego wpisu, przyszły mi do głowy tytułowe słowa „To dopiero początek”… Nasza maleńka za miesiąc kończy roczek.
    Pozdrawiam

    • admin
      Luty 1, 2017

      Moja córka ma trzy lata i patrząc na nią zastanawiam się co za chwilę przyjdzie jej do głowy. A to zapewne dopiero początek jej kreatywnego patrzenia na świat 🙂

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *