„Ciąża to nie choroba. Prosimy nie wymuszać zwolnień”

„Ciąża to nie choroba. Prosimy nie wymuszać zwolnień”. Kartka o takiej właśnie treści, wisi za plecami  ginekologa przyjmującego najbliżej mojego domu. Spojrzałam na nią i uśmiechnęłam się sama do siebie. Taki tekst mógł wymyślić tylko facet! Facet, który nie jest w stanie wyobrazić sobie, że wielkie zmiany, które zachodzą teraz w moim ciele mogą dawać niezbyt przyjemne objawy. Ciekawa jestem jak ów Pan, byłby w stanie funkcjonować gdyby przez kilka tygodni, dzień w dzień czułby się jak na wielkim kacu. Wiedziałby dokładnie, że nie chodzi o wczorajszy zbyt długi i imprezowy wieczór, ale o rzecz najważniejszĄ w życiu – NOWE ŻYCIE.

.

.

.

Załóżmy teraz, że ów Pan idzie do lekarza po pomoc. Mówi, że potrzebuje zwolnienia z pracy. Z powodu ciąży, nie jest w stanie podnieść głowy z poduszki, a pierwsze śniadanie zaczyna jeść dopiero o 11. Nie jest więc w stanie dojechać na ósmą do pracy. W odpowiedzi słyszy bardzo empatyczny tekst „Ciąża to nie choroba. Prosimy nie wymuszać zwolnień”.

Spojrzałam mu w oczy i zapytałam:

.

.

– A jak Pan czuł się w swojej pierwszej ciąży?
– [zdziwienie w oczach] – A w drugiej?

.

.

No właśnie szanowny Panie… Jak Pań śmie oceniać, czy kobieta w stanie błogosławionym powinna czy nie powinna korzystać ze zwolnienia lekarskiego.

Jeśli kobieta zdecydowała się poprosić Cię o pomoc, wypadałoby takowej pomocy udzielić. Zwłaszcza, że kobietom ciężarnym się nie odmawia.

.

.

.

17 TYDZIEŃ CIĄŻY

.

.

.

Jestem bardzo ciekawa czy miałaś podobne „przygody” na początku swojej macierzyńskiej drogi.

Podziel się proszę w komentarzach.

.

.

____________________________________________________________________

➡ polub  todopieropoczątek.pl   

➡ wejdź na    www.todopieropoczatek.

 .

.

.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

No Comments Yet.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *