Co by było, gdyby udało mi się zdobyć „to-czego-nie-mam”

Kiedy nie mam na horyzoncie, żadnych większych komplikacji, zaczynam doszukiwać się braków w tym co mam.

.

.

Przez dwa lata po ślubie mieszkaliśmy z mężem w jednym pokoju. Łazienkę i kuchnię dzieliliśmy z trzema innymi osobami. Skakałam z radości, kiedy przeprowadziliśmy się do naszego własnego mieszkania. Cieszyłam się ze swobody. Z tego, że mogę sprzątać lub nie sprzątać kiedy tylko chcę, bez narzuconej kolejki. Z tego że, nie muszę już, wszystkich naszych rzeczy upychać w jednej szafie. Mogę zapraszać gości do domu nie oglądając się na innych.

.

Nie wiadomo kiedy, moja nowa wspaniała rzeczywistość stała się codziennością a później o zgrozo zaczęła przeszkadzać. Bo znajomi mieszkają w nowym budownictwie, mają trzy pokoje…

.

Erich Fromm powiedział, że idea społeczeństwa poindustrialnego oparta jest na tym aby mieć a nie być. Otoczenie, w którym żyję daje wyraźnie znaki, że tak właśnie jest. Mało to, oczekuje się od nas, że będziemy mieli coraz więcej.
Jestem w drugiej ciąży, więc usłyszałam ostatnio:

.

-Kasia, a jak z mieszkaniem. Rozglądacie się za czymś większym?

.

-Własciwie to o tym nie myślałam…
[choć od teraz wiem, że już powinnam]

.

.

Trzeba się rozwijać, iść dalej i mieć więcej [stresów].
Mówiąc o tym, czuję że to straszne, ale bardzo trudno jest się z takiego właśnie kręgu uwolnić.
Taka postawa, wydaje się być naturalna i oczywista.

.

.

Jest takie jedno zdanie, bardzo często przez nas wypowiadane, które jest jednocześnie motorem i pułapką.

.

.

„Ale byłabym szczęśliwa, gdybym tylko miała [to czego nie mam]”

.

.

A to czego nie mam, to nie wysoka pensja, uznanie i sympatia znajomych, większy dom czy samochód.

To czego  nie mam, jest „tym-czego-nie-mam” to znaczy dążeniem.

Nawet gdyby udało mi się zdobyć „to-czego-nie-mam” i tak nie stałabym się bardziej szczęśliwa. Bo gdybym to coś (np. większe mieszkanie) zaczęła posiadać, przestało by to być „tym-czego-nie-mam”.

A pamiętacie co pisałam powyżej? Szczęśliwa mogę być tylko wtedy gdy mam „to-czego-nie-mam”.

.

Paradoks i pułapka właściwie bez wyjścia!

.

Czy da się wyjść z tej pułapki?

.

Pewnie że się da, trzeba tylko zachwiać ustalony porządek. Znaleźć w sobie siłę, aby wyrwać się spod wpływu oczekiwań innych. Prawdziwie odnaleźć się w rzeczywistość, że nie obchodzi mnie „co ktoś sobie pomyśli”.

.

.
Będzie i nagroda – zaczniesz doceniać to co masz i będziesz umiała się z tego cieszyć.

.

____________________________________________________________________

➡ polub  todopieropoczątek.pl   

➡ wejdź na    www.todopieropoczatek.

.

.

.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

No Comments Yet.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *