Dlaczego tkwisz w więzieniu, skoro drzwi są otwarte?

Zauważyłaś, że wierzysz w to, że w pewnych dziedzinach życia zawsze będziesz napotykała problemy? Zawsze jest coś co nie pozwoli Ci schudnąć, znaleźć pracy o jakiej marzysz czy urządzić domu tak jak na obrazkach z Printista. Myślenie o sobie w taki sposób, ma nawet swoją nazwę – to schemat bezradności. Sami wmawiamy sobie, że z danej sytuacji nie ma wyjścia. Niby chcemy schudnąć ale jakaś cząstka nas mówi: „Przecież wyglądałaś tak zawsze. Wszyscy przyzwyczaili się już do ciebie z nadwagą. W sumie po co to zmieniać.” Sami zniechęcamy się do podjęcia działania aby zmienić coś ,co teoretycznie nam przeszkadza. Ba, czego w sobie nie znosimy. To właśnie on – schemat bezradności każe Ci wierzyć, że zawsze będziesz napotykać problemy nie do rozwiązania. Ale…

.

.

.

Mam dla Ciebie dobra nowinę 🙂

.

.

.

Bezradność to stan nabyty. Tak jak ją dostałaś, tak samo możesz się jej pozbyć.

.

.

.

Ktoś wmówił Ci bezradność. Często kiedy byłaś jeszcze dzieckiem.

.

.

.

Bezradność mogła zrodzić się w kilku różnych sytuacjach:

.

.

.

1)

Kiedy jako dziecko bezkrytycznie przyjmowałaś to, co słyszałaś na swój temat:

.

.

Nigdy nie rozwiążesz tego zadania„, „Kiedy wreszcie nauczysz się po sobie sprzątać„, „Jesteś taka nieodpowiedzialna„, „Niczego nie potrafisz wymyślić sama„, „Nigdy nie potrafisz skończyć tego co zaczęłaś„.
Przyjęłaś to za pewnik i tak Ci zostało. Wbiło Ci się to do głowy.  Nawet jeśli masz czasem myśl aby zmienić coś w sobie, te zdania nieustannie krzyczą i blokują przed podjęciem działania.

.

.

.

2)

Poczucie bezsilności może rodzic się również z kar stosowanych przez Twoich rodziców.

.

.

Kiedy za przewinienie zamykali Cię w pokoju i nie pozwalali z niego wyjść początkowo krzyczałaś, kopałaś i walczyłaś o swoją wolność. Czas mijał, Ty opadałaś z sił i uświadamiałaś sobie własną bezradność. Kolejnym razem nie walczyłaś już tak jak poprzednio. Akceptowałaś, że masz odsiedzieć swoje i nic nie można z tym zrobić. Dlatego właśnie uważam, że stawianie dziecka do kąta jest niewłaściwe. Kiedy dowiedziałam się o skutkach, jakie mogą wywołać w dziecku, zaniechałam tej „metody wychowawczej”. To nie wychowanie – to zniewolenie. To co wydawało się trzymaniem w domu dyscypliny tak naprawdę wzbudzało w dziecku tylko poczucie bezsilności.

.

.

.

3)

Nieustanne zabranianie – wszystkiego.

.

.

Nie biegaj„, „Nie mów tyle„, „Przestań zadawać mi ciągle te same pytania” . Dziecko w końcu się podda i zrezygnuje [z bycia sobą]. Utrwali w sobie przekonanie o własnej nieważności i niemocy, a to przełoży się na poczucie bezradności w różnych dziedzinach życia.

.

.

.

Przez te trzy zdarzenia, którymi nasiąkałaś za małego, teraz trudno uwierzyć Ci we własne siły.
Często osoby, które raczyły Cię powyższymi sytuacjami nie miały świadomości do czego mogą doprowadzić. Prawdopodobnie robiły to „wychowywały Cię” tak dla Twojego dobra. Ja sama przecież,  stawianie w kącie uważałam za dobra metodę….
Najważniejsze, że jeśli rozpoznałaś przeciwnika – możesz z nim zawalczyć!!!

.

.

.

Zawalcz o siebie!

Warto 🙂

.

.

.

_____________________________________________________________________

➡ polub  todopieropoczątek.pl   

➡ wejdź na    www.todopieropoczatek.pl

.

.

 

No Comments Yet.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *