Istnieje osoba, która zna mnie lepiej niż mój mąż

O zawrót głowy przyprawiają mnie osoby, które nieustannie mówią o sobie. Nawet kiedy zaczadzą mi pytanie, to tylko po to aby samemu na nie odpowiedzieć, wplatając dodatkowo barwne opowieści ze swojego życia. Żyję w przeświadczeniu, że jeśli ktoś zadaje mi pytanie, to chce mnie lepiej poznać. Zależy mu na moim zdaniu. Mylę się? A no jednak czasami tak…

.

.

-Kasia, co tam u Ciebie słychać

-No właśnie niedawno się przeprowadziłam

-Naprawdę? Ja też! Ale miałam zamieszanie ze stolarzem. Wyobraź sobie…

[i tu zaczyna się monolog]

.

.

.

Tak sobie myślę głośno, że najbardziej na świecie to chciałabym aby ludzie mnie słuchali. Ale nie słuchali dlatego, że zostali do tego zmuszeni jak powyżej tylko chcieli usłyszeć co mam do powiedzenia. Córka, radziłaby się, którą sukienkę powinna włożyć. Mąż, czekałby na moją opinię i zdanie przed podjęciem ważnej decyzji. Koleżanki, dzwoniłyby aby się wygadać i usłyszeć co sadzę.

.

.

.

Jesteś szczęściarą jeśli znasz osobę, z którą nadaje na tej samej fali. Nie ważne czy widzicie się raz na tydzień, czy raz na miesiąc, kiedy jesteście obok siebie po prostu siadacie i gadacie. Czasem o głupotkach a czasem o sprawach ważnych. Zamknij oczy i przypomnij sobie swoja ostatnią rozmowę z… [Naprawdę masz farta jeśli masz taką kumpelę. Jeśli to kumpel to albo zaraz zostanie Twoim mężem albo już nim jest :)]

.

.

.

U mnie jest tak, że istnieje osoba, która zna mnie lepiej niż mój mąż. Wie o mnie rzeczy, do których trudno przyznać mi się samej przed sobą. W jej towarzystwie jestem jakby zahipnotyzowana. Rozmawiam z nią i nieustannie się zastanawiam „Jak ona to robi”. Jak to możliwe, że rzeczy o których miałam nikomu  nie mówić, przy niej i dla niej dostają zielone światło. Zaczynam opowiadać wszystko jak na spowiedzi 🙂 Lgnę do niej bo wiem, że mnie wysłucha. Patrzy na mnie z uwagą i słucha. Nawet jeśli mamy odmienne poglądy, czuję jej akceptację, że mogę myśleć po swojemu.  Mogę być przy niej sobą. Raz wesoła i roztargniona innym razem zamyślona i smutna. Nie ważne jaka jestem – jestem sobą i to nie podlega ocenie.

.

.

.

Dzięki temu, że mogę przy niej być po prostu sobą, kruszy wszelkie granice. Jestem otwarta na to co do mnie mówi. Chcę jej słuchać, a to co usłyszę biorę pod uwagę. Przez to, że wysłuchała mnie z wielką empatią wiem, że wszystko co mi powie lub doradzi robi z troski o mnie.

.

.

.

Myślałam o tym trochę i teraz już wiem, że wystarczy jedna rzecz aby ludzie zaczęli mnie słuchać.
Muszę sama słuchać innych bez oceniania. To sprawia, że stanę się dla kogoś ważna a  zdania ważnych osób  się słucha:)

.

.

.

Pytanie lub komentarz? Czekam na wiadomość właśnie od Ciebie!

Masz pytanie? Możesz zadać je w komentarzu do tego wpisu lub za pośrednictwem Facebooka.

Będę Ci wdzięczna za podzielenie się swoim doświadczeniem lub opinią. Napisz proszę czy podobał Ci się ten wpis. Z chęcią podejmę dyskusję lub odpowiem na dodatkowe pytania.

Jeśli spodobał Ci się wpis, będę Ci bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się nim ze znajomymi. Wystarczy kliknąć ten niebieski znaczek „f” po lewej stronie. Dzięki temu łatwiej będzie mu dotrzeć do osób, które nigdy nie słyszały o blogu TO DOPIERO POCZĄTEK a które mogą szukać informacji tu zawartych.

.

.

_____________________________________________________________________

➡ polub  todopieropoczątek.pl   

➡ wejdź na    www.todopieropoczatek.pl

.

.

Zapisz

No Comments Yet.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *