Jak wychować dzieci odporne na stres

Widzicie co się dzieje wokół? Nie wiem czy to „przywilej” wielkiego miasta, które wybrałam sobie na obecne życie, ale gdzie się nie rozejrzę ciągle trwa gonitwa. Trzeba szybko wstać aby zdążyć na autobus o 7.14 bo ten o 7.20 będzie już zapchany. Jak już ten wyczekany autobus podjedzie szybko, szybko do środka może ostatnie miejsce jeszcze zostało. W pracy, może uda mi się nadgonić, więc szybko wyślę kil,ka maili albo żeby było jeszcze szybciej to zadzwonię. Szybko, szybko a mimo to nie ma dnia aby opuścić mordor z poczuciem, że skreśliło się wszystkie punkty na liście zadań. Później szybko do autobusu aby zdążyć przed korkami. Jeszcze tylko szybciutko po dziecko do przedszkola, szybkie zakupy i już jesteśmy w domu.

.

.

Umordowana jak po przebiegnięciu maratonu ale nareszcie można odetchnąć. A może nie… odetchnę jak dziecko pójdzie spać.  Szybka kąpiel, siusiu paciorek i spać. Uff… 21 mam czas dla siebie. Jakby go tu dobrze wykorzystać? To może pójdę spać:) Widzicie co się dzieje wokół? Dzieci też to widzą – bo patrzą na nas. Zabieganych, zestresowanych rodziców, którzy nie mają czasu aby się po tyłku podrapać.

.

.

Jak wychować dzieci odporne na stres? Od dzisiaj pokazujemy dzieciom, że:

.

.

Perfekcjonizm jest zły

.

.

Bo nie ma czegoś takiego jak stan idealny. Zawsze coś można usprawnić, ulepszyć, przyspieszyć. Można a nawet trzeba. Nie można tylko ciśnienować się tym zbytnio.

.

.

Niektóre rzeczy można odpuścić

.

.

Ustal priorytety, strategię. Papier toaletowy trzeba kupić ale jechać do galerii specjalnie po to aby kupić maseczkę na promocji jednodniowej i zaoszczędzić 2 złote raczej nie warto. Pamiętaj, że Twój czas ma wartość.

.

.

Pytaj o pozytywne aspekty dnia

.

.

Odwracaj myśli i uwagę od tego,co nie było zbyt miłe. Myśl o tym co przyjemnego się dziś zdarzyło.  To właściwe niemożliwe aby cały Twój dzisiejszy dzień był do bani. Przecież wstałaś z łóżka, żyjesz!!!

.

.

Stres to coś naturalnego

.

.

I tak trzeba go traktować. Nie da rady go wyeliminować ale można nim zarządzać. Pokaż dziecku, że reakcja na stres, a raczej na sytuację zależy od Ciebie. Wiesz przecież, że zależy.

.

.

Uśmiechaj się!

.

.

Śmiech, choćby wyuczony i sztuczny powoduje, że organizm się rozluźnia. Pokaż, że stresowe sytuacje można ‚prześmiać’. Choćby opowiadając samemu sobie prześmiewcze historyjki na temat sterującej sytuacji.

.

.

Każdy ma mocne i słabe strony

.

.

Aby dziecko miało odwagę zmierzyć się z wyzwaniem musi poznać sienie. Powinno wiedzieć, że dobrze śpiewa i jest w tym lepsze niż np. w malowaniu. Nie we wszystkim trzeba być naj, naj. Nie zawsze musimy wygrywać. Wystarczająco dobry – to też dobry stan.

.

.

Naucz je mieć odwagę…

.

.

…aby  samodzielnie sprawdzać swoje pomysły.  Zawiesił się komputer – wyłączę go i włączę jeszcze raz. Jeśli się nie uda dopiero wtedy zawołam tatę. Patrz na wyzwania przez pryzmat: czego się dzięki temu nauczę? Konfrontuj się z problemami zamiast od nich uciekać.

.

.

Daj pewność…

.

.

…że zawsze otrzyma od Ciebie wsparcie. Nawet jeśli nabroi. Daj poczucie bezpieczeństwa, że jesteś <klik>

.

.

Bardzo Ci dziękuję, że doczytałaś aż dotąd.
Będzie mi bardzo miło jeśli udostępnisz tekst znajomym.

.

,

____________________________________________________________________

➡ polub  todopieropoczątek.pl   

➡ wejdź na    www.todopieropoczatek.

.

.

Zapisz

Zapisz

No Comments Yet.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *