Rady, jaką mam być matką, przyjmuję tylko od jednej osoby

Nie zliczę, ile razy od kiedy urodziłam, radzono mi, jak w danej sytuacji powinna zareagować PRAWDZIWA DOBRA mama. Większość osób, wyciągało oczywiście zza pazuchy, dobre rady oparte na swoich doświadczeniach i swoich dzieciach. Bo to w końcu nie ja jestem dobrą mamą, tylko one. Choć zdarzali się i tacy, którzy radzili w oparciu o to, jak kiedyś ,w podobnej sytuacji postąpili ze swoim psem 🙂

..

.

Nie twierdzę, że pozjadałam wszystkie rozumy i wiem wszystko najlepiej. Gdyby tak było, nie szukałabym pomocy u psychologa <<klik>>. Dostałam tam masę wskazówek i gotowych rozwiązań do wdrożenia i testowania od zaraz. Warto czerpać z doświadczeń innych ludzi. Nie ma co wymyślać koła od nowa, jeśli jakieś rozwiązanie już się komuś sprawdziło.  Na wszystkie rady trzeba jednak patrzeć przez pryzmat swojego jedynego i niepowtarzalnego dziecka. Nie lubię krzyku. Nie chcę go w swoim domu. Jeśli ktoś podpowiada, że czasem warto wydrzeć się na dziecko „tak aby zapamiętało” na długo, absolutnie tego nie przyjmuję.

.

.

Jest na świecie jedna osoba, której sugestie, prośby i rady przyjmuję bez mrugnięcia okiem.
Wszelkie rady, jaką mam być matką przyjmuję tylko…

.

…od mojego dziecka

.

Rady, jaką mam być matką, przyjmuję tylko od jednej osoby

.

Mogłabym zignorować lub przeciwstawić się całemu potokowi nauk, które od niej płyną i okoliczności z tym związanych.
Mogłabym uznać je jako nieważne, chaotyczne albo zbyt trudne do przyjęcia.
Robię wręcz przeciwnie – przyjmuję te wskazówki z uwagą.

.
Dziecko całym sobą mówi, czego mu potrzeba . Wystarczy uważnie się przyjrzeć. Stawiając opór, skazujemy siebie i dziecko na niepotrzebne stresy. Ignorowanie zachowań dzieci, ich sposobu badania rzeczywistości i prób zmagania się z nią i wmuszania im naszego punktu widzenia i reakcji sprawia, że dziecko czuje się nieważne i pomijane.

.

Na przykład zapominając, że dwulatek jest..dwulatkiem i reaguje jak…dwulatek; narzucając mu siłą zachowania i reakcje zgodne z naszym oczekiwaniem, zaprzeczamy jego naturze. Skąd to dziecię w przyszłości ma się wiedzieć kim naprawdę jest. Jak jest  jego prawdziwe „ja”.

.

.

Nie dalej niż wczoraj, córka marudziła zdawało by się bez powodu. Kręciła się po  mieszkaniu i zdawała wyszukiwać powodów do płaczu. Zamiast kazać aby się w końcu zamknęła, bo mnie też nie wszystko się podoba, przyglądałam się jej i szukałam przyczyny. W końcu powiedziałam

.

.

-Nata , potrzebujesz aby cię przytulić?

– Tak.

.

.

Przybiegła i przytuliła się do mojej piersi, a ja poczułam, że jest ciepła. Trochę zbyt ciepła jak na upały panujące za oknem. Miała gorączkę.

.

.

Uważnie patrząc na dziecko i przyjmując jego nauki uświadamiamy sobie:
po pierwsze – jak bardzo jesteśmy przywiązani do naszych reakcji z przeszłości
po drugie – jak bardzo w chwilach wyzwań umysł odmawia nam posłuszeństwa i nie chce wysilać się, nad nowym niestandardowym rozwiązaniem [skoro dotychczas wystarczyło krzyknąć]po trzecie – jak wiele możliwych opcji mamy do wyboru jeśli chodzi o naszą reakcję.

.

Rady, jaką mam być matką, przyjmuję tylko od jednej osoby

.

Powiecie, że łatwo o tym mówić kiedy w domu spokojna atmosfera:) Pewnie, że łatwo…
Kiedy jednak dwulatek, całym swoim sposobem istnienia i jestestwem pokazuje nam, jak szybko możemy stracić nad sobą kontrolę a my wiemy, że nie musimy tego czynić – to ważna nauka mająca zastosowanie w wielu dziedzinach życia. Np. w samochodzie, kiedy natrafisz przed sobą na słabszego kierowcę np. mnie 🙂 😛

Warto o tym pamiętać i korzystać.

.

.
Dziecko jest świetnym nauczycielem.
Twoja reakcja zależy od Ciebie

..

..

____________________________________________________________________

➡ polub  todopieropoczątek.pl   

➡ wejdź na    www.todopieropoczatek.

.

.

.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

No Comments Yet.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *