W czym mama nigdy nie dorówna tacie

Tym razem wygrałeś! Tak, ojcze, muszę to powiedzieć głośno. Od dziś jestem zmuszona zmienić zdanie ale… zanim powiem o co chodzi mam do Ciebie pytanie. Zwróciłaś uwagę jak wyglądają parki i place zabaw w sobotnie poranki? Brawo bystrzacho! Pełno tam ojców spacerujących z i ojców biegających za swoimi dziećmi. Odkryłam jednak, że ojciec nadaje się nie tylko do wypchnięcia go za drzwi z dzieckiem, kiedy chcemy sobie spokojnie posprzątać w domu 😛 W czym mama nigdy nie dorówna tacie?
Z moich codziennych obserwacji wynika, że tatuś świetnie sprawdza się również na innych polach. I w dodatku radzi sobie nawet lepiej od mamy…

 

W czym mama nigdy nie dorówna tacie

 

W odzwyczajaniu.

 

Od wszystkiego 🙂 Pierwszy z brzegu przykład – smoczek. Chciałam wziąć pierwsze bezsmoczkowe wieczorne usypiania na siebie. Krzyczała. Płakała… Aż wkurzyła mamę. Oczywiście zdania co odstawienia nie zmieniłam. Ale w cały proces postanowiłam zaangażować również tatę. Spokój to podstawa a tata w tej roli świetnie się sprawdza.

 

Podczas kąpieli.

 

Od samego malutkiego niespełna 3 kilogramowego maleństwa większe dłonie taty sprawdzały się lepiej niż moje. A teraz daje słowo nikt nie wykąpie jej lepiej niż tata. Zwłaszcza, że ja w tym czasie mogę zająć się przez chwilę tylko sobą 😛

 

Przy usypianiu.

 

Przez rok karmiłam piersią. Więc była wymówka w stylu „nie mam cyca – nie dam rady”. Bardzo żałowałam, że muszę kończyć z piersią. Z drugiej strony chciałam wracać do pracy. Żałować przestałam w dniu kiedy tata przejął wieczorne usypianie i spanie z N. w nocy.

 

W nauce przezwyciężania trudności.

 

Mamy są za delikatne. Za miękkie. Małe się przewróci a te już biegną aby pocałować, podmuchać albo utulić. Inaczej z tatą. Ten powie – wstawaj, otrzep rączki i goń piłkę dalej.

Jest jeszcze coś – najważniejszego.

Choćbym nie wiem jak się spięła nie zastąpię w tym tatusia. Nie ma szans. Tata to pierwszy wzór mężczyzny dla córki (dla synka też). Przez jego pryzmat będzie widziała innych mężczyzn. Tylko on może sprawić, że moja Talusia w pełni zaakceptuje siebie w roli kobiety. Tylko on jako prawdziwy i w tej kwestii pierwszy autorytet odpowie jej na pytania (choćby zadanie niewerbalnie) czy jestem wartościowa, piękna czy jestem warta aby inni mężczyźni się o mnie starali. Choćbym na rzęsach przed nią chodziła, brodę dokleiła i 100 razy dziennie jej powtarzała jak jest śliczna i mądra nie będzie takiego efektu, jak po wypowiedzianych przez tatę słowach: „jesteś wspaniała”.

 

 

Będzie mi szalenie miło jeśli podzielisz się wpisem ze znajomymi.

Dziękuję, jesteś super!!!

No Comments Yet.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *