Jak pogodzić macierzyństwo z pracą?

A gdyby tak położyć na dwóch oddzielnych szalach macierzyństwo i pracę, w którą stronę przechyliłaby się waga? Czy jest opcja aby zachować równowagę między tak kluczowymi w życiu kwestiami?

.

.

Szef wymaga dyspozycyjności. Dziecko też wymaga dyspozycyjności i uwagi.

Mam tylko czasem zagwozdkę, co zrobić kiedy te wymagania zbiegają się w jednym czasie.

Niestety, nie mam pod bokiem dziadków, siostry ani cioci, którzy tylko czekają, aż poproszę ich o pomoc.

Kiedy wróciłam do pracy i pierwszy raz zachorowało moje dziecko wszystko zdawało się być proste.

.

Dziecko chore –> idę do lekarza –> dostaję zwolnienie na opiekę –> informuję pracodawcę –> beztrosko zostaję w domu

.

Jednak kiedy kolejny raz byłam zmuszona zostać w domu zaczęły mnie dopadać wątpliwości. Zaraz szef pomyśli, że mi nie zależy, że się nie staram i może znaleźć sobie kogoś niedzieciatego.

Druga kwestia to czy w ogóle można dawać z siebie wszystko i w domu i w pracy?

W związku z tym,że jestem mamą pracującą – wypracowałam sobie kilka zasad, którymi się kieruję.

.

.

1)  Nie jestem jedynym opiekunem dziecka

.

.

Jest przecież jeszcze mąż, jest niania, z którą Natalia spędziła ostatnie pół roku. Wyrzuciłam z głowy myśl, że „dobre mamy€œ zawsze są przy dziecku w ich niedyspozycji„. Od kiedy poszłam do pracy, nie boję się zaangażować w opiekę nad córką innych osób.

.

.

2)  Zachowuję równowagę

.

.

Umówiłam się z pracodawcą na 8 godzin pracy i konsekwentnie się tego trzymam. Od samego początku komunikowałam, że jestem na full dyspozycyjna od 8 do 16. Jeśli odbieram telefon po pracy, zawsze mówię, że właśnie zajmuję się dzieckiem, jestem z nim na spacerze itp. Dzięki temu, już właściwie nie mam telefonów od współpracowników po moim wyjściu z biura.

.

.

3)  Daje z siebie 100%

.

.

W pracy jestem 100 % pracownikiem. Nie przeglądam FB, nie plotkuję. Staram się zrobić jak najwięcej.

Wychodząc, włączam tryb dom, odcinam się od tego co robiłam przez ostatnie 8 godzin. Zaczyna się czas kiedy myślę o mężu i Talusi.

.

.

4)  Myślę głównie o plusach bycia mamą pracującą

.

.

Nie biadolę, że mam wszystkiego za dużo. Cieszę się z tego, że mój dzień jest różnorodny. Wychodzę do pracy, w której mogę wymienić się opiniami. Mam po co ładnie się pomalować i ubrać 🙂 Natalia też czerpie z tego, że jestem poza domem. Widzę, że w żłobku dostane to czego ja bym jej nie zapewniła.

.

.

Czy żałuję decyzji o powrocie do pracy?

.

.

Nie. Mam poczucie, że jestem dokładnie w tym miejscu gdzie chciałam być. Rok, sam na sam z dzieckiem w domu to dla mnie wystarczająco 🙂

.

.

A jak Ty radzisz sobie jako mama i pracownica?

.

.

—————————————————————————————————————————————————

JEŚLI TEN TEKST BYŁ DLA CIEBIE WARTOŚCIOWY ZRÓB MI PROSZĘ PRZYSŁUGĘ I UDOSTĘPNIJ GO NA FB

DZIĘKUJĘ 🙂

—————————————————————————————————————————————————

.

.

 

No Comments Yet.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *