Jak zapanować nad domowym chaosem i czy opłaca się odpuszczać?

Czasem ilość obowiązków potrafi spiętrzyć się tak niesamowicie, że najlepszym rozwiązaniem wydaje się – odpuścić. Rzucić wszystko w cholerę. Niech się dzieje wola nieba. I tak nie zdążę. Nie warto się męczyć. Przynajmniej nie będę żałowała, że straciłam czas na przygotowania które nie dały zakładanego rezultatu.

.

.

Jak zapanować nad domowym chaosem i czy opłaca się odpuszczać?

.

.

A może jednak warto trochę się  pomęczyć?

.

.

„Były kiedyś dwie żabki, które wpadły do naczynia pełnego śmietany. Od razu zdały sobie sprawę ze swojej krytycznej sytuacji – niemożliwością było utrzymanie się dłuższy czas na powierzchni gęstej masy niczym na ruchomych piaskach. Początkowo dwie żabki przebierały łapkami w śmietanie aby dotrzeć do brzegów naczynia. Ale na próżno, udawało im się jedynie pluskać niemal w tym samym miejscu i tonąć. Czuły, że coraz trudniej wyjść im na powierzchnię, by zaczerpnąć powietrza.
Jedna z nich powiedziała na głos:
– Już dłużej nie mogę. Stąd nie ma wyjścia. W tej substancji nie da się pływać. Ponieważ i tak umrę , nie będę przedłużać mego cierpienia. Nie rozumiem, jaki sens ma daremne zużywanie sił, jeśli i tak umrzemy z wyczerpania.
Powiedziawszy to, przestała przebierać łapkami i już po chwili utonęła pochłonięta całkowicie przez gęsty i biały płyn.
Druga żabka, bardziej wytrwała bądź bardziej uparta, powiedziała do siebie:
– Stąd nie ma wyjścia! W tej masie nie można się ruszyć w żadną stronę. Pomimo, że nadchodzi śmierć, będę walczyć do ostatniego tchu. Nie mam zamiaru umierać ani o sekundę wcześniej od zapisanej mi godziny.
Mijała godzina za godziną, a ona przebierała łapkami i chlapała ciągle w tym samym miejscu, ale nie ruszyła się nawet o centymetr.
I nagle od ciągłego chlapania i ubijania zadkiem, wstrząsania i trzepania, ze śmietany zrobiło się masło.
Zdziwiona żabka skoczyła i ślizgając się, dotarła do brzegu naczynia. Stamtąd łatwo już wyszła i rechocząc, radośnie wróciła do domu.”

Bucay

.

.

.

Dlatego zamiast od razu odpuszczać „wszystko”, zastanów się na jakich rzeczach, doświadczeniach, chwilach zależy Ci najbardziej.  Właśnie im poświęcaj energię.
Spisz listę wszystkich zadań, które „wypadałoby” zrobić w tym tygodniu. Prasowanie,  gotowanie, zmywanie, wizyta u lekarza, mycie okien, wyjście z dziećmi na basen, wyjazd na wieś do rodziców…. Spisz to wszystko, a następnie zadecyduj na czym najbardziej Ci zależy. Nie jesteś w stanie normalnie funkcjonować kiedy masz nieład w domu? Czy może  czas ten wolisz przeznaczyć na wspólne rodzinne wyjście? Podejmij decyzję i skreśl jedną pozycję z listy. Wykreślaj tak długo, aż poczujesz że z nową listą obowiązków jest Ci dobrze. Jesteś w stanie nad nią zapanować  i zrealizować bez zbędnego stresu.

Przyjrzyj się liście,  zastanów czy niektóre z Twoich codziennych czynności można wykonać efektywniej.
Kto powiedział, że codziennie musisz gotować obiad. Zrób leczo z 2x więcej składników niż zazwyczaj i połowę zawekuj. Ten sam posiłek zjecie dzisiaj i za trzy dni 🙂
Jeśli zmywanie to dla Ciebie najbardziej bezsensowna i czasochłonna rzecz na świecie, może warto trochę poodkładać i zainwestować w zmywarkę. Porównanie kosztów zmywania w zmywarce i ręcznego fajnie podsumował Michał z bloga „Jak oszczędzać pieniądze”.

Podkładaj po sobie w miarę na bieżąco, zamiast odkładać wszystko na wielkie sobotnie sprzątanie. To właśnie przez odkładanie, sobota zamiast z błogim odpoczynkiem może kojarzyć Ci się gorzej niż cotygodniowy dzień pracy.

Jeśli w zachowaniu porządku, przeszkadza Ci mnogość niepotrzebnych i nieużywanych przedmiotów bez skrupułów się ich pozbądź. Wcale nie musisz wyrzucać ich do kosza. Tak jak ja możesz jeszcze na nich zarobić.

Poszukaj nieszablonowych rozwiązań.  To, że wszyscy robią tak a nie inaczej, wcale nie musi oznaczać, że również dla Ciebie będzie to najlepsza droga. Na moim przykładzie. Jakiś czas temu planowaliśmy z mężem zakup większego mieszkania. Miejsce  w którym obecnie mieszkamy bardzo nam odpowiada (ze względów komunikacyjnych i innych). Problemem jest zbyt mała powierzchnia. Zamiast jak większość, usiąść przed komputerem i przeglądać ogłoszenia, ewentualnie udać się do pośrednika zrobiliśmy coś innego…
Poszliśmy do gospodarzy naszego budynku z pytaniem czy kojarzą kogoś, może jakieś starsze małżeństwo  które chciałoby zamienić (z dopłatą) większe mieszkanie na nasze mniejsze. Następnie udaliśmy się do kilku rodzin… i żadna z nich nie potrzebowała takiej wymiany.
Pomyślisz teraz,  że zwyczajnie zmarnowaliśmy czas? W sumie masz prawo. Gdyby nie jedna mała rzecz. Po około 3 miesiącach zgłosiła się do nas kobieta, która dowiedziała się od znajomej, że chcielibyśmy dokonać wymiany!! 🙂
Dlatego jeśli bardzo nam na czymś zależy, warto szukać nieszablonowych rozwiązań. Nie tylko w rzeczach dużych ale w codziennych drobiazgach też.

.

.

.

Jak zapanować nad domowym chaosem i czy opłaca się odpuszczać?

.

.

Pamiętaj, że to co odpuścisz a co zostawisz i uznasz za ważne, zależy wyłącznie od Ciebie. Zamiast po prostu się poddać i utonąć jak pierwsza żabka, warto przemyśleć,  co zabiera nam najwięcej czasu i tylko to usunąć z listy zadań. Jeśli to obowiązek, którego nie lubisz, a który trzeba wykonać przemyśl jak możesz ułatwić sobie życie. Zawsze znajdzie się jakaś niewypróbowana dotychczas metoda.

.

.

.

Jestem ciekawa w jaki sposób poradziłaś sobie z nadmiarem codziennych obowiązków.

Pisz śmiało w komentarzu 🙂

.

.

.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

No Comments Yet.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *