Poranne rytuały, dzięki którym nie spóźniam się do pracy

Rozmowy czy spokojna kawka z samego rana? €“ To nie u nas. Nasz poranek to sprint. Nie robimy niczego, co można zrobić wieczór wcześniej. Wyznaję zasadę, że rano trzeba spać tak długo jak to możliwe 😉 Jakie są nasze poranne rytuały, dzięki którym nie spóźniam się do pracy?

.

.

55 minut -€“ właśnie tyle potrzebuje moja 3 osobowa rodzina aby ogarnąć się przed wyjściem.

6.15…pierwszy dźwięk budzika. Nie czekam na kolejny.

Poniżej lista czynności, które można przerzucić na wieczór aby nie marnować cennego, porannego czasu.

.

.

Wybór i prasowanie ubrań dla mnie i N.

.

.

„Znowu nie mam się w co ubrać?” No powiem szczerze, jak się tak stanie przed otwartą szafą o 6.30  naprawdę nie jest łatwo wymyślić coś ciekawego tak w 3 sekundy! Dylematy związane z garderobą, rozkmininiam na spokojnie wieczorem. Wychodząc na cały dzień do ludzi i zaliczając kilka spotkań nie mogę i nie chcę iść no nie wiem… w dresach. Mąż musi radzić sobie w tym zakresie sam.
Prasowanie? Robię to tak rzadko jak to tylko możliwe – aczkolwiek zdarza się 😛

.

.

Przygotowanie i spakowanie obiadu.

.

.

Jak przykładna żona, co dwa dni zameldowuję się do kuchni na dłużej. Staram się gotować jednorazowo większe porcje aby nie stać przy garach codziennie. Ewentualnie korzystam z gościnności teściowej.
Gotowy obiad pakuję w pudełeczka. Rano wystarczy wyjąć.
Dziecię szczęśliwie żywi się w żłobku.

.

.

Mycie głowy.

.

.

Musiałabym chyba wstawać o 6.00 aby się z tym wyrobić. A tak, myję wieczorem, kładę się spać. Jeśli włosy wyglądają w miarę ok. idę do pracy z rozpuszczonymi. Jeśli się powyginały, związuję. Krótka piłka.

.

.

Przygotowanie śniadania dla N.

.

.

Od samego małego przyzwyczaiłam N., że na śniadanie są płatki. Ale nie takie przetworzone, sypane na mleko ale prawdziwe płatki owsiane czy jęczmienne, które trzeba najpierw ugotować a potem ostudzić. Jak łatwo się domyśleć, nie zajmuje to minuty ale z 15.  Wyobrażacie sobie coranne, poranne gotowanie, studzenie i krzyki N. że już jest głodna. No właśnie. Dlatego gotowa porcja stoi w lodówce i czeka aby rano wstawić ją do mikrofali.

.

.

Wyjęcie na wierzch kosmetyków, którymi zamierzam się malować.

.

.

Z pozoru, prosta szybka czynność ale… Mam tego trochę, więc wolę się rano nie zastanawiać czego by tu dzisiaj spróbować. Niby zajmuje tylko 2 minutki. Ale właśnie w tym czasie mogę zdążyć albo spóźnić się na autobus 🙂

.

.

Po południu tak czy siak kręcę się przy N. i nie ma mowy o czytaniu czy patrzeniu w komputer. Można za to mimochodem ogarnąć sobie pół poranka 😛

.

.

No i tak się Kasia ładnie w tym mimochodzeniu urządziła, że rano zostaje właściwie: mycie buzi, malowanie i szybkie śniadanie.

.

.

A jak wyglądają Twoje poranki?

.

A.

2 Responses
  • Aga
    Kwiecień 24, 2016

    Kasia, moj hero 🙂

    • to dopiero początek
      Kwiecień 25, 2016

      hehe 🙂 Dziękuję. chyba jeszcze nigdy w życiu nie byłam tak zorganizowana jak teraz 🙂

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *